W tym roku jezdze bardzo duzo, czasem jestem juz zmeczona – przyznaje. Ale kiedy spotykam na miejscu taka Pare to zmeczenie mija
od zawsze powtarzam, ze to nie miejsce a ludzie sa wazni.
Patrycjo i Marku, serdecznie Wam dziekuje, za swtorzenie mi tej mozliwosci bycia z Wami, za klimat, miejsce i za doskonala wspolprace. Chociaz poczatkowo sie denerwowalam na Was, ze sie spozniacie na plener to kiedy Was zobaczylam szybko mi przeszlo
. Wystarczylo nam 30 minut, kawalek sciany i trawy. Z takimi modelami wszystko idzie szybko i sprawnie. Dziekuje za ekspresowe odwiezienie mnie na pociag
co prawda serce mi wyskoczylo ale zdazylam
a na miejscu kolejne wyjatkowe szczescie na mnie czekalo








wydawanie za mąż jedyna corke jest dla ojca niezwykle wzruszajace, nie dziwi mnie to kompletnie. Nawet mi zaparowal obiektyw, nie bylo lekko … Jednym slowem zazdroszcze Patrycji … tego uscisku i slowa od Ojca






























dziekuje, ze moglam z Wami byc!
Julia















by Julia
show hide 7 comments
add a comment link to this post email a friend