czwartek, Styczeń 26, 2012 at 10:31pm
Korzystajac z doslownie paru dni wolnego wyskoczylismy w Tatry, tradycyjnie do Doliny Pieciu Stawow. Nie chce uzywac duzych slow ale jak dla mnie to byl inny wymiar. Wchodzilo sie bardzo ciezko, snieg po pas, zero sladow przed nami, widocznosc tez sie psula ale dojsc trzeba bylo. I wiecie co? Bylo warto! Pierwszego dnia zaraz za nami przybylo 3 super facetow a jeden z nich to http://www.rafalkitowski.pl/ Wysoko w gorach zawsze poznaje sie pieknych duchem ludzi. Jak to mawia moj rumunski sasiad „to nie kwiatek za uchem”
Czyli nie byle co
– w wolnym tlumaczeniu. Nastepne pare dni spedzilismy sami w schronisku, jak nigdy. Cisza, spokoj, wiatr, bialo wszedzie glucho wszedzie
Dawno nie doswiadczylam czegos takiego. W koncu w spokoju, zdala od wszystkiego bylo mozna zapomniec o wszystkim. My przyroda i ksiazka … ja zabralam ze soba „Corke polarnika” Zapiski z krancka swiata Kari Herbert. polecam!
Zeby nie bylo tak pieknie
w koncu trzeba bylo zejsc bo raz, ze wolny czas sie konczyl a dwa zagrozenie lawinowe wzrastalo. A na dole co? Koszmar!!! Niech mi wyjasni ktos czemu ktos jedzie odpoczywac na Krupówki? Czemu ludzie depcza sobie po pietach w tej tandecie, w tym bazarze? Ludzie! Troche ruchu! A! oczywiscie mozna tam spotkac przebranego misia, koziolka matolka, mikolaja i wszelkie inne dziwne postacie
Do tego trzeba miec stalowe nerwy a ja chyba nie mam
Zapraszam na pare zdjec


przedzieranie sie nie nalezalo do lekkich spacerow
ale dotarlismy a zaraz za nami trojka ciekawych facetow

zasluzone piffko






















dziekuje tym, co przetrwali, zajrzeli, przeczytali i obejrzeli
serdecznie pozdrawiam!
julia
czwartek, Grudzień 29, 2011 at 3:02pm
szczerze? to nie wiem co napisac
poza tym, ze jestem oczarowana Patrycja, jej energia, radoscia zycia, checia na szalenstwo. O Wojtku nie moge pisac bo mnie Patka zleje
no dobra, przystojny i pasuja jak ulal do siebie
Kochaja Starbucksa a ja nie
ale ich tak
wiec dalismy rade. Tak sadze, a Wy?
Patrycja w jednym z maili napisala „Po panu młodym zdecydowanie byłaś moją najlepszą ślubną decyzją:))” coz, mi pozostaje sie z tym zgodzic




















































do pleneru skorzystalismy z piekna GOSHICO czyli torebka, miejscami bransoleta
polecamy!
Dziekuje Wam za swietna zabawe, gratuluje Wam siebie, dobrej decyzji!
polecam sie
i zycze sobie wiecej takich na luzie i odwaznych Par
super stylizacja Panny Mlodej zainspirowana Audrey Hepburn. Chceeeeeeee wieeeeeeecej
Podpisano Nienasycona
środa, Grudzień 21, 2011 at 2:06pm

PS juz w tym roku tu bedziemy spedzac Swieta, pieknie co? Snieg zeszloroczny
domek zdecydowanie juz jest troche inny, glownie w srodku
środa, Grudzień 14, 2011 at 9:17pm
Warto bylo jechac te kilkaset km
Slub Magdy i Janusza, jak i przyjecie okreslilabym paroma przymiotnikami, a mianowicie: skromnie, przyjemnie, zabawnie, bez cisnien, rodzinnie, milo. Jednym slowem, LUZ!
Kazdy mogl sie czuc jak chcial, jak na dzialce, jak na weselu, jak na urodzinach czy tez jak u przyjaciol na doskonalej imprezie. Mogly byc wieczorowe kreacje, mogly byc dzinsy i klapki
Szczerze? Rzadko sie takie Pary spotyka. Madziu i Januszu, gratuluje Wam odwagi i luzu no i oczywiscie siebie!
Wszystkiego dobrego!!! Fajnie bylo z Wami byc
te 2 dni minely jak na wakacjach. Chce tak czesciej
Udalo sie polaczyc prace z przyjemnoscia. Kiedy Janusz zadzwonil i powiedzial, ze tak bedzie to nie wierzylam ale „po” okazalo sie „slowo stalo sie czynem”























i drugi dzien przyjemnosci
czyli pracy








dziekuje!
zapraszam również na FACEBOOK
by Julia
show hide 8 comments
add a comment link to this post email a friend